Masyw Vinsona, 20 V 2005, fot. Peter WhittakerWidok z Masywu Vinsona 27 XI 2011, fot. Seth WaterfallDroga do Obozu II (High Camp), 22 XII 2012, fot. Bartlomiej WroblewskiNa szczycie Masywu Vinsona, 26 XII 2012, fot. Joe BrusMt Tyree i Mt Shinn, widok z drogi na Masyw Vinsona, 26 XII 2012, fot. Joe Brus

Vinson

Najzimniejszy szczyt Ziemi. Wyprawa na Masyw Vinsona

Wyjazd na Masyw Vinsona miał być ostatnim etapem na drodze do Korony Ziemi i po 15 latach stanowić przyjemne zakończenie tej przygody. Przypadki na Evereście wiosną 2012 r. sprawiły, że okazał się być przedostatnim…

Podróż na Antarktydę rozpoczęła się 12 grudnia 2012 r. i zakończyła już w Nowym Roku 5 stycznia 2013 r. Sama wyprawa była poprzedzona i zakończona długą dwudniową podróżą: Poznań-Frankfurt-Madryt-Santiago de Chile-Punta Arenas (w drodze powrotnej: Punta Arenas-Santiago de Chile-Madryt-Frankfurt-Wrocław-Poznań).

Sympatycznymi akcentami tych części wyjazdu były: w drodze na Antarktydę wizyta w Santiago de Chile u 97-letniego Raula Nałęcz-Małachowskiego Filistra ziemiańskiej korporacji Corona z przedwojennego Poznania, a w drodze powrotnej do kraju także w Santiago de Chile spotkanie z Ambasador Rzeczypospolitej w Chile Panią Aleksandrą Piątkowską.

Masyw Vinsona

Masyw Vinsona  (ang. Vinson Massif) jest najwyższym szczytem Antarktydy. Leży w paśmie Sentinel w Górach Ellswortha na Zachodniej Antarktydzie w odległości ok. 1200 km od bieguna południowego. Wznosi się na wysokość 4.892 m n.p.m (pierwsze pomiary wskazywały na 5.140 m n.p.m., kolejne między innymi na 4.897 m n.p.m.). Jest szczytem skalnym otoczonym ze wszystkich stron lądolodem.

Vinson był ostatnim szczytem Korony Ziemi, który został odkryty i ostatnim, który został zdobyty. Odkrycia dokonała załoga samolotu amerykańskiej marynarki wojennej w styczniu 1958 r. Góra została nazwana na cześć Carla Vinsona, amerykańskiego kongresmena ze stanu Georgia, który aktywnie wspierał finansowanie badań Antarktydy ze środków publicznych.

Zdobycie Masywu Vinsona udało się 8 grudnia 1966 r. grupie czterech amerykańskich wspinaczy pod kierownictwem Nicholasa Clincha. Pierwszego polskiego wejścia dokonała 16 stycznia 1995 r. Mariola Popińska.

Masyw Vinsona jest najzimniejszą i najbardziej niedostępną, a w konsekwencji jedyną niezdobytą zimą górą z Korony Ziemi. Średnie temperatury powietrza w okresie antarktycznego lata wynoszą w okolicach szczytowych -30°C. Odczuwalne temperatury (uwzględniające w szczególności siłę wiatru) są w rzeczywistości jeszcze niższe i spadają poniżej -60°C. W efekcie, gdy wzrasta siła wiatru, mimo wzrostu temperatury powietrza, następuje spadek odczuwalnych temperatur. Aktualną pogodę na różnych wysokościach Masywu można śledzić na: http://www.mountain-forecast.com/peaks/Vinson-Massif/forecasts/4897.

W okresie od listopada do stycznia w tej części Antarktydy trwa dzień polarny. Co ciekawe w Górach Ellswortha, tak jak i na całej Antarktydzie notowane są tylko niewielkie opady śniegu, co sprawia że jest to najsuchszy kontynent na Ziemi. Z tego powodu Antarktyda nazywana jest także „najzimniejszą pustynią świata.”

W pobliżu Masywu Vinsona leżą inne najwyższe szczyty kontynentu, w tym w odległości 13 kilometrów na północny zachód Mount Tyree (4.852 m n.p.m.), a w połowie drogi między tymi wierzchołkami Mount Shinn (4.660 m n.p.m.).

Formalności i ostatnie przygotowania do wyprawy

Wyprawy na Masyw Vinson mają jeden szczególnie trudny moment. To dokonanie przelewu i uregulowanie kosztów. Transport na Antarktydę został zmonopolizowany przez firmę Antarctic Logistics & Expeditions (ALE) z siedzibą w Salt Lake City w amerykańskim Utah. Istnieje ograniczona możliwość samodzielnej organizacji wyprawy. Decyzje ALE w tym zakresie sprawiają wrażenie arbitralnych. Firma odmawia także precyzyjnego określenia warunków udzielenia takiej zgody, wcześniejszego określenia dostępności i ceny transportu na Antarktydę. Polityka taka w praktyce zazwyczaj wymusza korzystanie z usług albo należącej do ALE agencji Adventure Network International, albo jednej z kilku licencjonowanych przez ALE agencji wspinaczkowych, w większości amerykańskich. Praktyki te stawiają pytanie o zgodność działania ALE z Traktatem antarktycznym (ang. Antarctic Treaty), międzynarodową umową regulującą polityczno-prawny status kontynentu.

Należy dodać, że ALE to profesjonalnie działająca firma, a dodatkowo docenić, że trzymająca się wysokich standardów ekologicznych. Jedną z konsekwencji jest to, że Masyw Vinsona, w każdym razie spośród eksplorowanych gór, jest zapewne także najczystszym szczytem na Ziemi.

Przez półtora roku podejmowałem starania dotyczące samodzielnego zorganizowania ekspedycji na Vinsona, ale ostatecznie uznałem, że skórka nie jest warta wyprawki i skorzystałem z usług w tym momencie najtańszej z dopuszczonych do „antarktycznego tortu” agencji wspinaczkowych, Rainier Mountaineering Inc. (RMI). Zaletą rozwiązania okazała się osoba lidera, którym był Dave Hahn, Amerykanin z Nowego Meksyku, 14-krotny zdobywca Everestu i jeden z uczestników wyprawy, która odnalazła w 1999 r. ciało legendarnego himalaisty George’a Mallorego. Ponadto w ekipie byli Amerykanie: Brian Block (Kolorado), Joe Brus (Kalifornia) oraz Nicole LoBiondo (New Jersey).

14-16 grudnia 2012 r. – spotkanie w Punta Arenas uczestników wyprawy tj. poza mną wspomnianych: Briana (właściciel hurtowni sprzętu zimowego z Kolorado z trzema wyprawami na K2 i Everest w dorobku), Joe (także po Evereście, ale nic więcej dodać nie mogę, bo wszystko co jego dotyczyło było top secret, tajne przez poufne) oraz Nicole (właścicielka plaży w New Jersey). Mam nadzieję, że w sprawach personalnych ciekawość czytelników zaspokoiłem. Jeśli nie, odsyłam do pośmiertnych memuarów…

Wspinaczka na Masyw Vinsona

17 grudnia – przelot z Punta Arenas rosyjskim samolotem transportowym Ilyushin IL76 do bazy na Lodowcu Unii (ang. Union Glecier, ok. 700 m n.p.m.) na Antarktydzie, gdzie czekał na nas Dave Hahn. Ponad czterogodzinny lot nad Ziemią Ognistą, Cieśniną Drake’a oraz kołem polarnym, a następnie tego samego dnia wieczorem godzinny lot kanadyjską awionetką Twin Otter (na płozach) z Lodowca Unii w Góry Ellswortha. Lądowanie na Lodowcu Branscomba (ang. Branscomb Glecier) przy Bazie Głównej pod Vinsonem do (ang. Vinson Base Camp, 2.135 m n.p.m.).

Oba loty były same w sobie ciekawymi doświadczeniami, tak jak wizyta w „kosmicznej” bazie ALE na Lodowcu Unii.

Mapa Masywu Vinsona, ulotka ALE, 19 XII 2012, fot. Joe Brus

18 grudnia – aklimatyzacja i złożenie depozytu (tj. części ekwipunku) w pobliżu Obozu I (ang. Law Camp). W południe ruszyliśmy z Bazy Głównej pod Vinsonem w górę Lodowca Branscomba. W pobliżu Obozu I (Law Camp) złożyliśmy depozyt oraz wróciliśmy do Bazy. W tej części góry temperatury – w czasie całej wyprawy – oscylowały w granicach -10°C – -15°C. Tego dnia mieliśmy niemal bezwietrzną pogodę. Niestety widać było, że w okolicach szczytowych zaczyna się kotłować.

19-20 grudnia – oczekiwanie w Bazie pod Vinsonem na poprawę pogody (pierwsza burza śniegowa). Spokojna aklimatyzacja z pomocą resztek dowleczonego na koniec świata kartonowego wina.

21 grudnia – założenie Obozu I (2.750 m n.p.m.).

22 grudnia – złożenie depozytu w Obozie II (ang. High Camp). Znaczną część wędrówki stanowiło strome podejście pod zbocze, w niektórych miejscach dochodzące do 45° nachylenia. W drodze zrobiło się zimno, zaczęło mocno wiać. To był przedsmak tego, co może spotkać wspinacza na szczycie Vinsona.

23 grudnia – oczekiwanie w Obozie I na poprawę pogody (druga burza śniegowa)

24 grudnia – założenie Obozu II (3.700 m. n.p.m.).

25 grudnia – oczekiwanie w Obozie II na poprawę pogody

26 grudnia – atak szczytowy na Masyw Vinsona, zakończony po siedmiu godzinach zdobyciem szczytu o godz. 16.15 czasu miejscowego. Wspinaczka nie należała do szczególnie trudnych, choć na samej grani było kilka eksponowanych trawersów. Pogoda była umiarkowanie korzystna. Wprawdzie temperatura powietrza wynosiła około -30°C. Momentami trochę wiało, ale odczuwalna temperatura zapewne nie spadła poniżej -35°C – -40°C. Jak na Vinsona można uznać to za przyzwoite warunki. Nie było bardzo zimno, ale było za to mgliście. Szczęśliwie, co jakiś czas wiatr rozganiał chmury. Wtedy widoki były tolkienowskie…

27 grudnia – powrót do Bazy Głównej pod Vinsonem i wieczorem przelot do bazy na Lodowcu Unii

27-29 grudnia – pobyt w bazie na Lodowcu Unii i przelot powrotny do Punta Arenas

29 grudnia – 3 stycznia 2013 r. – długi Nowym Rok w Nowym Świecie na końcu świata

3-5 stycznia – powrót do Polski (Punta Arenas-Santiago-Madryt-Frankfurt-Wrocław-Poznań)

Antarktyda okazała się piękna i niezwykła. Dotyczy to otoczenia bazy na Lodowcu Unii, przelotu nad Górami Ellswortha, a także trasy wspinaczki na Masyw Vinsona. W czasie lotu nad górami omal nie doszło do tragedii i nie połamałem sobie szyi nie mogąc się zdecydować, czy chcę oglądać zapierające dech widoki z jednej czy oszałamiające krajobrazy z drugiej strony samolotu… Masy lodu, śniegu i skały, nieobecność roślin oraz zwierząt, a poza obozami także brak jakichkolwiek śladów aktywności człowieka wywarły na mnie wielkie wrażenie, większe niż inne miejsca, które wcześniej widziałem.

Więcej na temat wyprawy vide Everest / Vinson Blog na stronie głównej.

Niepełny wykaz relacji z wyprawy można znaleźć na stronie Media.

Patronat medialny nad Najzimniejszy szczyt Ziemi. Wyprawą na Masyw Vinsona 2012 sprawowały: TVP INFO, Radio Merkury oraz Gazeta Wyborcza, a opiekę medialną także TVP Poznań, a partnerami byli: Klub Wysokogórski w Poznaniu, re.PUBLIK oraz Poznański Klub Podróżnika. Więcej na ten temat na Partnerzy wypraw na Everest i Vinsona.

 

 

Fotografie z wyprawy na Vinsona w 2012 r.

 

*Fotografie w pokazie slajdów „Masyw Vinsona”, 20 V 2005 r., fot. Peter Whittaker oraz „Widok z Masywu Vinsona”, 27 XI 2011 r., fot. Seth Waterfall, uzyskane via RMI, „Na szczycie Masywu Vinsona”, 26 XII 2012 r., fot. Joe Brus oraz „Mt Tyree i Mt Shinn, 26 XII 2012 r., fot. Joe Brus, a także ”Transantarctic Mountains, West Antarctica, East Antarctica”, ryc. Landsat Image Mosaic of Antarctica team, uzyskane via Wikimedia Commons.

Opracowanie: Bartłomiej Wróblewski
Opublikowano: 7 III 2012 r.
Ostatnia zmiana: 25 I 2013 r.

Propozycja cytowania: Bartłomiej Wróblewski, Najzimniejszy szczyt Ziemi. Wyprawa na Masyw Vinsona 2012, (na:) www.7szczytow.pl, stan 25 I 2013 r.

Everest widziany z Nepalu, fot. Galyna Andrushko

Partnerzy wyprawy na Everest 2013 (strona południowa)

Partnerzy wyprawy na Masyw Vinsona 2012

Partnerzy wyprawy na Everest 2012 (strona północna)

© 7SZCZYTÓW.PL